Modnie i Zdrowo

Czujki w domu i coroczny przegląd urządzeń grzewczych. Jak zapobiegać zatruciom czadem?!

11 listopada 2016 |

Grzegorz Wójcicki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. Archiwum Poradnika Budowlanego

Każdego roku z powodu zatrucia tlenkiem węgla, umiera ponad sto osób, a blisko dwa tysiące ulega podtruciu. Mimo że prowadzone są akcje społeczne, których celem jest zwiększenie świadomości ludzkiej, to w dalszym ciągu zapominamy o właściwym podejściu do własnego bezpieczeństwa. Na co musimy zwrócić uwagę, by ustrzec siebie i swoich bliskich, przed często nieodwracalnym skutkiem działania czadu?!

Ryzyko śmiertelnego zatrucia czadem, szczególnie wzrasta w okresie jesienno-zimowym. Coraz dłużej przebywamy w domach, rzadziej wietrzymy oraz zwiększamy swój komfort cieplny, podkręcając ogrzewanie. Do tego dochodzą nowoczesne technologie. Okazuje się bowiem, że współczesne okna i drzwi wejściowe są tak szczelnie domknięte, że szanse na „niekontrolowany” dopływ  świeżego powietrza są niewielkie. By umożliwić dostanie się tlenu do wnętrza domu, musimy te okna przynajmniej rozszczelnić, co wiąże się z kolei z utratą ciepła.  W takim razie jak zadbać o swoje bezpieczeństwo i uchronić siebie i bliskich przed zatruciem tlenkiem węgla?

Nowoczesne technologie, a ryzyko zatrucia się czadem

– Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, jest bezbarwnym i bezzapachowym, ale silnie trującym gazem – wyjaśnia mł. bryg. mgr inż. Grzegorz Wójcicki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. – Do organizmu dostaje się przez układ oddechowy, a następnie wchłania do krwiobiegu. Zawarte w nim toksyny, uniemożliwiają prawidłowe rozprowadzanie tlenu we krwi, co w konsekwencji prowadzi do uszkodzenia mózgu oraz innych narządów.

Najbardziej narażeni na zatrucie są mieszkańcy domów jednorodzinnych, w których urządzenia grzewcze oraz przewody kominowe i wentylacyjne są wadliwe lub źle użytkowane, ale również mieszkańcy bloków. Zdarza się bowiem, że wyposażając swój dom w nowoczesne technologie, sami przyczyniamy się do zwiększenia ryzyka zatrucia czadem. – Z jednej strony, mamy bezpieczne piecyki z zamkniętą komorą spalania, ale z drugiej, szczelnie zamknięte okna i drzwi wejściowe – tłumaczy Grzegorz Wójcicki. – By zwiększyć swoje bezpieczeństwo musimy pamiętać o tym, by w mieszkaniu cały czas był możliwy dopływ świeżego powietrza. Zwłaszcza do tych pomieszczeń, w których zlokalizowane są urządzenia grzewcze. W bloku to przede wszystkim łazienka i kuchnia, a domach jednorodzinnych są to kotłownie. Co ważne – nie wolno zaklejać kratek wentylacyjnych.

Główne przyczyny zaczadzeń w budynkach mieszkalnych

Najczęściej jest to niesprawność przewodów kominowych – wentylacyjnych, spalinowych i dymowych. Ich wadliwe działanie, może wynikać z nieszczelności, braku czyszczenia, wad konstrukcyjnych oraz często niedostosowania istniejącego systemu wentylacji do stopnia szczelności okien i drzwi.

Niedrożność przewodów może powodować brak ciągu, a nawet prowadzić do zjawiska ciągu wstecznego. Wówczas dym zamiast wydostawać się przewodem kominowym na zewnątrz – cofa się do pomieszczenia.

Czysty piecyk to nie tylko większe bezpieczeństwo, ale również niższe koszty eksploatacji urządzenia

– Żeby zwiększyć bezpieczeństwo swoje i innych domowników, trzeba zadbać o jakość i sprawność urządzeń grzewczych i corocznie je serwisować – uczula oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. –  Ponadto, należy sprawdzić przepływy w przewodach kominowych oraz wentylację, żeby mieć pewność, że jest sprawna.

Aby zwiększyć sprawność urządzenia, należy również zwrócić uwagę na to, czy jest wystarczająco czyste. – Podczas całorocznej pracy piecyka, zbierają się w nim spaliny i osad, które należy usuwać – wyjaśnia Grzegorz Wójcicki. – Czyste urządzenie to nie tylko większe bezpieczeństwo, ale również niższe koszty eksploatacji. Dzięki temu zużywamy mniej energii, a proces spalania jest prawidłowy.

Przed każdym sezonem grzewczym, nasze urządzenia powinny przejść przegląd techniczny, wykonany przez osobę do tego wykwalifikowaną lub kominiarza!

Prawo budowlane zobowiązuje zarządców oraz właścicieli obiektów budowlanych, w tym m.in. budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku.

Archiwum Poradnika Budowlanego

Archiwum Poradnika Budowlanego

– Zlecając przegląd naszego urządzenia, otrzymujemy protokół potwierdzający zarówno sprawność urządzeń jak i wentylacji – wyjaśnia Grzegorz Wójcicki. – To nie tylko gwarancja naszego bezpieczeństwa. Takich dokumentów wymagają również firmy ubezpieczeniowe. Ich brak, może być przyczyną odmowy wypłaty odszkodowania. W przypadku bloków, o bezpieczeństwo mieszkańców dba administracja osiedla. Właściciele domów jednorodzinnych, muszą zadbać o to sami.

Warto zainwestować w zakup czujki – niejednemu uratowała życie!

Tlenek węgla  jest gazem bezwonnym co powoduje, że nie jesteśmy w stanie wychwycić momentu, w którym zaczyna się ulatniać do atmosfery. – I właśnie z tego powodu apelujemy o zakup czujki, która w sytuacji zagrożenia zatrucia czadem, włączy się alarmując nas o tym – tłumaczy Grzegorz Wójcicki. – W sytuacji pojawienia się nawet minimalnego zagrożenia, powinniśmy przerwać pracę piecyka i natychmiast przewietrzyć pomieszczenie.

Brak czujki to duże ryzyko. Co prawda możemy czuć, że dzieje się coś złego, ponieważ organizm zaczyna reagować objawami zatrucia, ale mogą być one mylone np. z infekcją. To bóle głowy, nudności, zmęczenie i senność. Mogą pojawić się również duszności i trudności z oddychaniem. – Niestety, duże stężenie tlenku węgla poważnie osłabia organizm oraz powoduje zaburzenia orientacji i zdolności oceny zagrożenia – uczula oficer prasowy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. – Na dalszym etapie rozprzestrzeniania się czadu, zatruty człowiek staje się całkowicie bierny – nie ucieka z miejsca nagromadzenia trucizny, traci przytomność – a jeśli nikt w tym czasie nie przyjdzie mu z pomocą – umiera.

Służbom medycznym trudno jest uratować zaczadzonego, który poddany był działaniu tego gazu przez dłuższy czas. Czasem wręcz na pomoc jest już za późno, ponieważ czad spowodował tak duże spustoszenie, że nie ma już możliwości, aby ten proces odwrócić.

Za późno! Czad się ulatnia – co zrobić?

– Jeżeli zorientowaliśmy się, że w naszym mieszkaniu ulatnia się tlenek węgla, musimy bezwzględnie wyłączyć urządzenie grzewcze, które może być przyczyną zatrucia,  przewietrzyć mieszkanie, a następnie wezwać fachowca, który znajdzie usterkę – tłumaczy Grzegorz Wójcicki. – Jeżeli mamy do czynienia z ofiarą zatrucia, to taką osobę należy jak najszybciej wynieść na świeże powietrze, a jeśli nie oddycha, należy niezwłocznie przystąpić do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, wykonując sztuczne oddychanie oraz masaż serca. Należy również jak najszybciej wezwać służby ratownicze. Pogotowie ratunkowe – dzwoniąc na numer 999 i straż pożarną – 998 lub 112.

Strażacy do zaczadzonego pomieszczenia wchodzą w aparatach powietrznych, które chronią ich drogi oddechowe. Wyposażeni są również w czujnik, który informuje o sile stężenia gazu. Ratownicy medyczni również zostali wyposażeni w czujki, ponieważ zdarza się, że oni pierwsi są na miejscu. Czasem jednak, ratownik musi zaryzykować i nawet na bezdechu, wejść do pomieszczenia by wynieść nieprzytomnego człowieka.